O naturze bogów

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

/> ziemi i zwolnił go od świadczeń na rzecz państwa.
Przekazano też potomności, że gdy Lokrowie w wal-
nym boju nad rzeką Sagrą pokonali Krotoniatów,
tegoż samego dnia o bitwie owej dowiedziano się
na igrzyskach w Olimpu. Każdego nie będącego
głupcem albo bezbożnikiem człowieka zmusiły do
uznania niewątpliwego istnienia bogów często sły-
szane głosy faunów i często widziane postacie bóstw.
A czegóż innego dowodzą przepowiednie i prze-
czucia przyszłych wypadków, jak nie tego, że są one
ludziom oznajmiane przy pomocy różnych znaków
i niezwykłych zjawisk, wskazywane i zapowiadane
naprzód (ostendi, monstrari, portendi, praedici), skąd
też pochodzą nazwy dziwnych znaków i nadzwy-
czajnych zjawisk, wskazówek i przepowiedni (ostenta,
monstra, portenta, prodigia). I choćbyśmy postacie ta-
kie, jak Mopsusa, Tyrezjasza, Amfiarausa, Kalchasa
i Helenusa poczytywali za zmyślone przez opowieści
poetyckie (jednakże nawet takie opowieści nie przed-
stawiałyby ich jako augurów, gdyby nie było w tym
zgoła nic prawdziwego), to czyż o władaniu bogów
nie przekonają nas nawet ojczyste przykłady? Czy
żadnego wrażenia nie zrobi na nas zuchwalstwo
Publiusza Klodiusza z czasów pierwszej wojny pu-
nickiej? Stroił on żarty i naśmiewał się z bogów,
a kiedy wypuszczone z klatki kurczęta nie jadły,
kazał wrzucić je do wody, ażeby piły, skoro


Strony: