O naturze bogów

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

Samotrację i wyspę Lemnos,
na której „z nadejściem nocy odprawiane są w leś-
nych gęstwinach tajemne obrządki". Bo przez wy-
jaśnienie i rozważenie tych tajemnic można poznać
raczej istotę rzeczy przyrodzonych aniżeli naturę
bogów.
Wydaje mi się, że nawet Demokryt, człowiek szcze-
gólnie wielki, z którego źródeł czerpał Epikur wodę
dla podlewania swojego ogrodu, chwiał się w po-
glądach na istotę bogów. Raz bowiem sądził, iż
obdarzone boską naturą podobizny znajdują się w ca-
łym wszechświecie; to znowuż zwał bogami pier-
wiastki myśli przejawiającej się w tymże wszech-
świecie; to ożywione zjawy, które zwykły pomagać
nam lub szkodzić; to wreszcie jakieś olbrzymie
widziadła — tak wielkie, że z zewnątrz ogar-
niają cały świat. Wszystko to jest zaiste bardziej
godne ojczyzny Demokryta, aniżeli Demokryta sa-
mego. Bo i któż może pojąć te podobizny i zjawy,
kto jest w stanie wielbić je, kto uzna je za godne
szacunku i czci religijnej?
Epikur, skoro odebrał bogom nieśmiertelnym ży-
czliwość i łaskawość, rzeczywiście wyrwał z korze-
niami religię z duszy ludzkiej. Choć bowiem po-
czytuje bóstwo za najlepszą i najdoskonalszą istotę,
równocześnie odmawia mu jednak dobroci i przez
to samo pozbawia najlepszą i najdoskonalszą istotę
jej najbardziej charakterystycznego przymiotu. Bo
cóż jest lepszego


Strony: