O naturze bogów

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

jest to
inna sprawa; dowodzę tylko, że bogowie wasi nie
odczuwają rozkoszy, a więc — zgodnie z waszymi
poglądami — nie są również szczęśliwi. Lecz powia-
dacie, że „nie doznają oni bólu". Czy to wystarcza do
owego wielce szczęśliwego życia, odznaczającego się
obfitością wszelkich dóbr? „Bóstwo rozważa nie-
ustannie— wywodzą oni—jak jest szczęśliwe, bo
nie ma nic innego, co by zaprzątało jego myśl".
Wyobraź sobie tedy i uprzytomnij swoje bóstwo,
które przez całą wieczność nie ma innych myśli, jak
tylko takie: „O, jakże mi błogo!" albo „O, jakże
szczęśliwy jestem!" Nie wiem wszelako, dlaczego ten
szczęśliwy bóg nie miałby się lękać zguby, jeśli bez
jakiejkolwiek przerwy jest potrącany i wstrząsany
przez nacierające wiecznie atomy i jeśli z niego sa-
mego ciągle wypływają obrazy. Zatem bóg wasz nie
jest ani szczęśliwy, ani niezniszczalny.
Mówicie, że „Epikur napisał dzieło o pobożności
i religijności". Ale jak przemawia w tym dziele? —
Oto tak, iż ma się wrażenie, że słyszy się najwyż-
szych kapłanów Tyberiusza Korunkaniusza lub Pu-
bliusza Scewolę, a nie człowieka, który do szczętu
zniszczył całą religię i wprawdzie nie rękami, jak
Kserkses, lecz rozumowaniem swym zburzył świą-
tynie i ołtarze nieśmiertelnych bogów. Jak bowiem
uzasadnisz to, że ludzie powinni czcić bogów, skoro

Strony: