O naturze bogów

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

rzeczy? Gdyby nawet atomy ist-
niały, choć w rzeczywistości ich nie ma, to może
mogłyby potrącać się i popędzać nawzajem w swym
biegu, ale nie byłyby w stanie tworzyć określonych
kształtów, nadawać im kolorów i obdarzać życiem.
W żaden sposób więc nie ukazujecie bóstwa nie-
śmiertelnego.
A teraz zastanówmy się nad jego szczęśliwością.
Otóż bez cnoty nie masz szczęśliwości na pewno.
Ale cnota wymaga działania, a wasz bóg nie po-
dejmuje żadnych czynności. Toteż nie ma on cnoty,
a przez to nie jest też szczęśliwy. Jakież tedy jest
jego życie? „Opływa on —jak mówisz — we wszel-
kie dobro bez żadnej domieszki zła". Cóż to wresz-
cie za dobro? Myślę, że chodzi tu o rozkosz, i to —
ma się rozumieć — rozkosz cielesną; bo wszak uzna-
jecie tylko taką rozkosz duchową, która z ciała bie-
rze początek i do ciała powraca. Nie sądzę, Welle-
juszu, iżbyś chciał być podobny do innych epiku-
rejczyków, którzy powinni by się wstydzić pewnych
zdań Epikura, gdzie oświadcza on, że nie zna żad-
nego dobra, które by nie łączyło się ze sprośną zmy-
słową rozkoszą, i nawet nie rumieniąc się wylicza
z nazwy wszystkie rodzaje tej rozkoszy. Przeto jakich
potraw i jakich napojów, jakich odmian tonów albo
barw, jakich rzeczy do dotykania i jakich zapachów
dostarczysz bogom, by przejąć ich wszelką rozkoszą?

Strony: