O naturze bogów

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

Jeżeli sprzeciwiasz się tym wszystkim uję-
ciom, to dlaczegoż kłopoczesz się samą postacią?
Pojmujesz przecież, że rozum i mądrość znajduje
się w człowieku obdarzonym tymi właśnie przymio-
tami, którem wyliczył; twierdzisz jednak, iż roz-
poznajesz bóstwo dopiero po ich odjęciu, byleby
tylko został sam zarys człowieka. Nie jest to roz-
ważanie, lecz jakby rozstrzyganie przy pomocy
losowania o tym, co się ma mówić.
Możeś przypadkiem nie zauważył i tego, że wszelka
rzecz zbyteczna albo nie mająca zastosowania przesz-
kadza nie tylko człowiekowi, lecz nawet drzewu.
Jak przykro jest mieć o jeden palec za dużo! Dla-
czego tak jest? — Oto dlatego, że ani piękno kształtu
ręki, ani jej użyteczność nie wymagają więcej niż
pięciu palców. Bóstwo twe zaś ma nie tylko o je-
den palec za dużo, ale ponadto zbyteczną dla sie-
bie głowę, kark, szyję, piersi, brzuch, grzbiet, ko-
lana, ręce, nogi, uda i golenie. Jeśli jest ono nie-
śmiertelne, to jakież znaczenie mają te członki dla
jego życia? Do czegóż potrzebna jest sama twarz?
Bardziej przydatny jest już mózg, serce, płuca i wą-
troba; bo te organy są siedliskiem życia. Wygląd
twarzy zaś nie ma żadnego wpływu na długotrwa-
łość życia. Ganiłeś tych, którzy — zastanawiając się
nad samym wszechświatem oraz jego częściami skła-
dowymi, niebem, ziemią i morzami, nad ich


Strony: