O naturze bogów

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

boga? Na Herkulesa — w takim samym
stopniu, w jakim ty uważasz za bóstwo ową waszą
Junonę Wybawicielkę! Ale ty nigdy, nawet we śnie,
nie widzisz jej inaczej, jeno w koziej skórze, z dzidą
i małą tarczą oraz w trzewiczkach z zadartymi no-
sami. Tymczasem w Argos jest inna Junona niż
w Rzymie. Inny więc wygląd przypisują Junowie
Argiwowie, a inny Lanuwinowie. Podobnież inna
jest u nas postać Jowisza Kapitolińskiego, a inna
u Afrykańczyków postać Jowisza Hammońskiego.
Czyż tedy nie wstyd filozofowi przyrody, który bada
i na podobieństwo myśliwego tropi naturę, za-
sięgać poświadczenia prawdy od umysłowości prze-
nikniętych czysto zwyczajowymi pojęciami? Prze-
cież w ten sposób można by powiedzieć, że Jowisz
zawsze musi być brodaty, a Apollo zawsze bez
brody, że Minerwa musi mieć oczy błękitne, a Nep-
tun ciemnozielone. Chwalimy również stojący w Ate-
nach, a wykonany przez Alkamenesa posąg Wul-
kana, z którego postawy i układu odzieży widać, że
jest trochę kulawy, co go zresztą wcale nie szpeci.
Będziemy mieli więc i kulawego boga, ponieważ
obdarzono nas takim pojęciem o Wulkanie. Dobrze,
a czy możemy przyjąć, że bogowie istnieją pod tymi
imionami, którymi my ich określamy? Wszak po
pierwsze: tyle jest imion bogów, ile mamy pośród
ludzi języków. Bo z bogami to nie tak jak z tobą,
który nazywasz się Wellejuszem,


Strony: