O naturze bogów

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

nie
należeliby do bardzo urodziwych. Jeśli zaś twarze
wszystkich są jednakie, to musi kwitnąć w niebie
Akademia! Bo jeżeli między bogami nie ma żadnej
różnicy, to znaczy, że tak jak akademicy nie mają
oni żadnych cech wyróżniających i umożliwiających
rozpoznanie.
Cóżbyś powiedział, Wellejuszu, gdyby zupełnym
fałszem okazało się także i to, że kiedy myślimy
o bóstwie, nasuwa nam się nie jakaś inna, jeno
ludzka postać? Czy i wtedy broniłbyś tych tak nie-
rozsądnych poglądów? Nam się to może przedstawia
tak, jak mówisz, gdyż od dzieciństwa znamy Jowisza,
Junonę, Minerwę, Neptuna, Wulkana, Apollina
i pozostałych bogów pod tymi postaciami, jakie
nadali im malarze i rzeźbiarze; i to nie tylko pod
tymi postaciami, lecz także z tymi ozdobami,
w tym wieku i w tym stroju. Ale inaczej widzą to
Egipcjanie, Syryjczycy i prawie wszyscy barbarzyńcy.
Znalazłbyś u nich wiarę w niektóre zwierzęta trwal-
szą niźli u nas poszanowanie najbardziej czcigod-
nych świątyń i wizerunków bogów. Wiemy przecież,
iż wiele świątyń było u nas złupionych i że współ-
ziomkowie nasi porwali z miejsc najświętszych wiele
wizerunków bogów. Natomiast nawet ze słyszenia
nic nam nie wiadomo, aby jakiś Egipcjanin zranił
krokodyla, ibisa albo kota. Cóż sądzisz tedy? A czy
Apis, ów święty wół Egipcjan, nie jest przez nich
uważany za


Strony: