O naturze bogów

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

ciężkości i wagi spada w prostym
kierunku z góry na dół, zbacza nieco ze swojej drogi.
Ale tego rodzaju obrona przynosi większy wstyd
niż niemożność obrony własnego zdania. W taki
sam sposób występuje on przeciwko dialektykom.
Nauczają oni, iż we wszystkich zdaniach rozłącz-
nych, to jest takich, gdzie mamy twierdzenia wzajem
wyłączające się: „Albo tak, albo nie", jedno z tych
dwu twierdzeń jest prawdziwe. Otóż filozof ten
w obawie, by przystając na przykład na zdanie
"Albo będzie żył jutro Epikur, albo nie będzie",
nie wyraził zgody na to, iż jedno z nich jest koniecz-
nością, zajął stanowisko, że całe to „Albo tak,
albo nie" nie jest konieczne. Lecz czyż można po-
wiedzieć coś głupszego? Arkesilaos prześladował
Zenona, ponieważ sam uznawał wszystkie wrażenia
zmysłowe za fałszywe, Zenon natomiast twierdził,
że fałszywe są nie wszystkie, a tylko niektóre. Epikur
tedy lękając się, że gdy jedno wrażenie będzie fał-
szywe, żadne z nich nie okaże się prawdziwe, orzekł,
że wszystkie zmysły zwiastują nam prawdę. Postąpił
nader osobliwie, gdyż dla odparcia lżejszego ciosu
przyjął cięższy.
To samo robi on w rozważaniach o naturze bogów.
Wystrzegając się tutaj łączenia się atomów, aby nie
wynikła z tego zagłada i rozsypanie się na części
składowe, powiada, że bogowie nie mają ciała,
jeno coś


Strony: