O naturze bogów
Autor: Marek Tulliusz Cyceron
filozofowie, a więc
również i tego, o czym teraz właśnie mówimy.
Bo jeśli prawie wszyscy, a w pierwszym rzędzie i ja,
przyjmujemy istnienie bogów, to nie przeciwsta-
wiam się temu. Wszelako dowód, który ty przy-
taczasz, wydaje mi się nie dość mocny. Albowiem
fakt, że wszystkie ludy i plemiona wierzą w istnienie
bogów, podałeś jako zupełnie wystarczającą przy-
czynę, dla której mamy podzielać tę wiarę. Lecz do-
wód ten nie tylko nie ma wielkiej wartości, ale ponadto
jest fałszywy. Przede wszystkim bowiem skąd ci są
znane wierzenia narodów? Ze swej strony utrzymuję,
że istnieje wiele ludów tak pierwotnych i dzikich,
iż obca im jest wszelka myśl o bogach. Co tu mówić!
Czyż Diagoras zwany Ateuszem, a później Teodor
nie zaprzeczali otwarcie istnieniu bogów? Wszak
i Protagoras z Abdery, największy w swoim czasie
sofista, o którym tylko co wspomniałeś, został z wy-
roku Ateńczyków wypędzony z miasta i z kraju,
a dzieła jego publicznie spalone — właśnie za to,
że na początku jednej z ksiąg napisał: „O bogach
nie mogę powiedzieć, ani że są, ani że ich nie ma".
Jestem przekonany, że fakt ten powstrzymał wiele
osób od głoszenia takich poglądów, skoro nawet
wątpliwość nie mogła tutaj pozostać bezkarna. A cóż
powiemy o świętokradcach, o bezbożnikach i o krzy-
woprzysiężcach?
Gdyby kiedyś Lucjusz Tubulus, /
również i tego, o czym teraz właśnie mówimy.
Bo jeśli prawie wszyscy, a w pierwszym rzędzie i ja,
przyjmujemy istnienie bogów, to nie przeciwsta-
wiam się temu. Wszelako dowód, który ty przy-
taczasz, wydaje mi się nie dość mocny. Albowiem
fakt, że wszystkie ludy i plemiona wierzą w istnienie
bogów, podałeś jako zupełnie wystarczającą przy-
czynę, dla której mamy podzielać tę wiarę. Lecz do-
wód ten nie tylko nie ma wielkiej wartości, ale ponadto
jest fałszywy. Przede wszystkim bowiem skąd ci są
znane wierzenia narodów? Ze swej strony utrzymuję,
że istnieje wiele ludów tak pierwotnych i dzikich,
iż obca im jest wszelka myśl o bogach. Co tu mówić!
Czyż Diagoras zwany Ateuszem, a później Teodor
nie zaprzeczali otwarcie istnieniu bogów? Wszak
i Protagoras z Abdery, największy w swoim czasie
sofista, o którym tylko co wspomniałeś, został z wy-
roku Ateńczyków wypędzony z miasta i z kraju,
a dzieła jego publicznie spalone — właśnie za to,
że na początku jednej z ksiąg napisał: „O bogach
nie mogę powiedzieć, ani że są, ani że ich nie ma".
Jestem przekonany, że fakt ten powstrzymał wiele
osób od głoszenia takich poglądów, skoro nawet
wątpliwość nie mogła tutaj pozostać bezkarna. A cóż
powiemy o świętokradcach, o bezbożnikach i o krzy-
woprzysiężcach?
Gdyby kiedyś Lucjusz Tubulus, /
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145
- 146
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- 153
- 154
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160
- 161
- 162
- 163
- 164
- 165
- 166
- 167
- 168
- 169
- 170
- 171
- 172
- 173
- 174
- 175
- 176
- 177
- 178
- 179
- 180
- 181
- 182
- 183
- 184
- 185
- 186
- 187
- 188
- 189
- 190
- 191
- 192
- 193
- 194
- 195
- 196
- 197
- 198
- 199
- 200
- 201
- 202
- 203
- 204
- 205
- 206
- 207
- 208
- 209
- 210
- 211
- 212
- 213
- 214
- 215
- 216
- 217
- 218
- 219
- 220
- 221
- 222
- 223
- 224
- 225
- 226
- 227
- 228
- 229
- 230
- 231
- 232
- 233
- 234
- 235
- 236
- 237
- 238
- 239
- 240
- 241
- 242
- 243
- 244
- 245
- 246