O naturze bogów

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

/> nie tyle mówić, ile raczej słuchać.
Wtedy Kotta ze zwykłą sobie łagodnością zaczął
przemawiać tak: Jednakowoż, Wellejuszu, gdybyś
nic nie powiedział, to z całą pewnością i ode mnie
nic byś nie usłyszał. Bo zwykle łatwiej przychodzą
mi na myśl dowody przemawiające nie za prawdzi-
wością jakichś twierdzeń, lecz za ich fałszywością.
Zdarzało mi się to często i zdarzyło się przed chwilą,
kiedym słuchał ciebie. I gdybyś mnie zapytał, co
sądzę o naturze bogów, prawdopodobnie nie odpo-
wiedziałbym ci nic; ale gdybyś chciał dowiedzieć
się, czy według mnie jest ona taka, jak ją dopiero
co nam przedstawiłeś, odrzekłbym, iż nic nie odpo-
wiada mi mniej niż twój wywód.
Lecz zanim przystąpię do przedmiotu twoich
rozważań, powiem najprzód, co myślę o tobie,
nieraz słyszałem od twego przyjaciela Lucju-
sza Krassusa, jak cię bez wahania przekładał ponad
wszystkich uczonych Rzymian, stawiając na równi
z tobą tylko niewielu epikurejczyków greckich.
Ponieważ jednak wiedziałem, iż cię nadzwyczaj
kochał, przypuszczałem, że z powodu swej życzli-
wości przesadzał w tej pochwale. Co do mnie,
chociaż nie śmiem chwalić w oczy, sądzę jednak,
że zagadnienie zawiłe i trudne przedstawiłeś jasno,
i to nie tylko w sposób wyczerpujący, ale także ozdo-
bniej niż to zazwyczaj czynią zwolennicy waszej
szkoły. Kiedy


Strony: