O naturze bogów

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

wiele, ale prawdziwy Bóg jest tylko
jeden, przeczy tym samym znaczeniu i sile twórczej
bóstw. Prawie tak samo postępuje Speuzyp, który
naśladując swego wuja Platona i dowodząc, że
wszystkim rządzi jakaś żywa siła, stara się zatrzeć
w duszach ludzkich świadomość istnienia bogów.
Arystoteles zaś, nie zgadzający się ze swym mis-
trzem Platonem, w trzeciej księdze O filozofii miesza
ze sobą wiele różnych rzeczy. Raz bowiem przy-
pisuje całą boskość rozumowi; drugi raz powiada,
że bóstwem jest świat jako taki; trzeci raz stawia
ponad światem jakieś inne bóstwo, przypisując mu
to, że w pewnego rodzaju biegu kołowym kieruje
ruchem wszechświata i utrzymuje ten ruch; czwarty
raz mówi, że bóstwem jest ogień niebieski, nie bacząc
na to, że niebo stanowi część świata, który sam
nazwał w innym miejscu bogiem. Ale jak może
niebo przy tak szybkim obrocie zachować swoje
poczucie boskości? I gdzie przebywa tylu innych
bogów, jeżeli także niebo policzymy między bóstwa?
Ponieważ wreszcie Arystoteles chce mieć bóstwo
bezcielesne, przez to samo pozbawia je wszelkiego
czucia, a także i rozumu. Lecz w jaki sposób istota
bezcielesna może wprawiać w ruch świat? Albo
też jak może być ona spokojna i szczęśliwa, nieprzer-
wanie pozostając w ruchu? Kolega Arystotelesa
Ksenokrates również nie wykazuje pod tym wzglę-
dem większej


Strony: