O naturze bogów

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

bóstwa? Zbyt
długo byłoby rozwodzić się tu o niestałości Platona,
który w Timaiosie przeczy, aby można było wskazać
stwórcę tego świata, a w dziele O prawach oświadcza,
że dociekania tyczące się natury boga są całkiem
niepotrzebne. A że pojmuje boga jako istotę nie
mającą ciała (co Grecy określają wyrazem ???µ?-
???, to jest bezcielesny), nie można zrozumieć,
jaką jest mianowicie ta istota. Bo nieodzownie
musiałaby ona być bez świadomości, a także bez
rozsądku i poczucia przyjemności, co wszystko wszak
łączymy z pojęciem bogów. Tenże filozof zarówno
w Timaiosie, jak i w Prawach powiada, że między
bogów zaliczyć należy i świat, i niebo, i gwiazdy,
i ziemię, i dusze, i bóstwa ustanowione i przekazane
nam przez przodków. Same w sobie twierdzenia
te są jednak wyraźnie fałszywe, a między sobą znaj-
dują się w jak największej sprzeczności. Również
Ksenofont, choć używa nie tak wielu słów, popełnia
prawie takie same błędy. Albowiem w wypowie-
dziach, które wkłada w usta Sokratesa, każe temu
mędrcowi wywodzić, iż nie należy pytać się o postać
bóstwa. Poleca mu też nazywać bóstwem słońce
i duszę i uznawać raz jednego Boga, a drugi raz
wiele bóstw. Są to błędy nieomal takie same jak te,
które zganiłem u Platona. Także Antystenes, który
w dziele pod tytułem Fizyk upewnia, że ludowych
bogów jest


Strony: