O naturze bogów

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

świat
rozciąga się przenikający go jeden duch ożywczy,
z którego zaczerpnięte zostały nasze dusze — nie
spostrzegł, że wskutek wyosobnienia ludzkich dusz
ulega podziałowi i rozdarciu także bóstwo i że gdy
dusze doznają nieszczęścia, co spotyka większość
z nich, nieszczęśliwa jest również część bóstwa,
co w rzeczywistości jest niemożliwe. Poza tym
trzeba go zapytać, dlaczego dusza ludzka miałaby
czegoś nie wiedzieć, jeżeli jest bóstwem. I dalej:
w jaki sposób bóg ten, jeśli jest tylko duchem, może
przenikać świat lub rozlewać się po nim? Następnym
z kolei był Ksenofanes, który dodawał tu rozum,
a prócz tego czynił bóstwem wszystko, co jest nie-
skończone. Otóż z powodu rozumu trzeba go zganić
tak jak innych, ale z powodu nieskończoności więcej
niż innych, gdyż nieskończoność ani nie może mieć
żadnego czucia, ani być złączona z ciałem. Parme-
nides wymyślił sobie nawet coś na kształt wieńca
(nazywa to ???????), to jest łączącego jasne ciała
niebieskie koła, które opasuje niebiosa, a które
zwie on bóstwem. Jednakże nikt nie może dopa-
trzyć się w tym kole ani boskiej postaci, ani zdol-
ności odczuwania. Znamy także wiele innych dzi-
wacznych pomysłów tego samego filozofa, który
przecież upatrywał boskość w wojnie, niezgodzie,
chciwości i rzeczach tym podobnych; a wszak
znikają one czy to w


Strony: