O naturze bogów

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

myśleć, iż bóstwo powinno mieć
nie jakąś tam nieokreśloną postać, lecz najpiękniejszą!
Albo jak gdyby nie wszystko, co ma jakiś początek,
było śmiertelne! Następnie Anaksagoras, który prze-
jął naukę Anaksymenesa, pierwszy wystąpił z twier-
dzeniem, że rozgraniczenie i rozmiary wszech rzeczy
zostały oznaczone i ustalone przez moc i rozum
nie znającego granic ducha. Przeoczył przy tym,
że w bycie nieskończonym nie może istnieć ani
połączony z czuciem ciągły ruch, ani w ogóle jakie-
kolwiek odczucie, którego można byłoby doznawać
inaczej niźli pod wpływem bodźców pochodzących
z samych rzeczy stworzonych. Ponadto, jeśli ducha
tego pojmuje na podobieństwo jakiegoś żywego
stworzenia, to wynika stąd, że jest jeszcze coś istot-
niejszego, stosownie do czego dane stworzenie po-
winno być nazwane żywym. Wszelako cóż może
być istotniejszego niż duch? A więc na zewnątrz
musi go otaczać ciało. Ponieważ Anaksagoras to
odrzuca, nie mający żadnego okrycia czysty duch,
pozbawiony jakiegoś dodatku, który by mógł czuć,
wydaje się przekraczać możliwości poznawcze na-
szego rozumu. Z drugiej strony Alkmeon z Krotony,
który przypisywał boskość słońcu, księżycowi i in-
nym ciałom niebieskim, a także duszy, nie zauważył,
że obdarza nieśmiertelnością byty śmiertelne. Po-
dobnie też Pitagoras — mniemając, że na cały


Strony: