O naturze bogów

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

/> krości ludzie mądrzy łagodzą, wetując je sobie
różnymi rzeczami pożytecznymi, głupi zaś nie są
w stanie ani uniknąć przykrości nadchodzących.,
ani znosić już istniejących. Jeśli z kolei chodzi
o tych, którzy sam świat uznali za ożywiony i mądry,
to w żaden sposób nie potrafili oni ustalić, jaki
kształt może być odpowiedni dla rozumnej istoty
duchowej. Co do mnie, będę o tym mówił nieco
później. Na razie powiem tyle: zawsze będę się
dziwił tępocie tych, którzy żywą, nieśmiertelną,
a zarazem szczęśliwą istotę chcą widzieć w postaci
kulistej tylko dlatego, że Platon uważał kształt
ten za najpiękniejszy. Mnie jednak może wydawać
się piękniejszy kształt walca albo kształt kwadratu,
albo stożka, albo ostrosłupa. A jakiż rodzaj życia
przypisuje się temu kulistemu bogu? Ma się rozu-
mieć, obracanie się z tak wielką szybkością, jakiej
nie można sobie nawet wyobrazić. Atoli zupełnie
nie widzę, jak się może z tym łączyć pojęcie spokojnej
myśli i szczęśliwego życia. Poza tym dlaczego takiemu
bogu nie miałoby sprawiać przykrości to, co jest
przykre i naszemu ciału, choćby dawało się odczuć
tylko w najmniejszym jego członku? Przecież ziemia,
będąca częścią wszechświata, jest też zapewne
częścią bóstwa. Wiemy zaś, iż bardzo rozległe oko-
lice są na ziemi niezamieszkane i nieuprawne,
gdyż jedne


Strony: