O naturze bogów

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

być wiecznotrwała, skosztował —
jak się to mówi — choćby brzegiem warg fizjologii,
to jest nauki o przyrodzie? Jakaż bowiem rzecz
złożona nie da się z powrotem rozłożyć? Albo czyż
jest coś takiego, co by miało początek, a nie miało
końca? Jeżeli wasza Pronoja, Lucyliuszu, jest tym
samym, co bóg Platoński, to znów pytam się, jak
przed chwilą, o pomocników, o machiny, o sposób
wykonania całego tego dzieła i o narzędzia. Jeżeli
zaś jest inna, to dlaczego stworzyła świat przemi-
jający, a nie taki jak bóg Platona, to jest wieczny?
Z kolei zadaję pytanie jednemu i drugiemu z was:
dlaczego budowniczowie świata wystąpili tak nagle,
a poprzednio spali przez niezliczone wieki? Bo oko-
liczność, że nie było świata, nie znaczy jeszcze, że
nie było wieków. (Wiekami zaś nazywam tutaj nie
te okresy, które oblicza się na podstawie dni i nocy
przemijających w związku z rocznymi obrotami
świata; przyznaję bowiem, że takie wieki nie mo-
głyby istnieć bez krążenia wszechświata. Natomiast
od nieskończonej przeszłości istniała jakaś wiecz-
ność niewymierzalna żadnymi okresami czasu. Jaka
zaś była jej długotrwałość, tego pojąć nie można,
bo nie można sobie wyobrazić, jaki to był miano-
wicie czas, gdy nie było żadnego czasu). Toteż
pytam ciebie, Balbusie: dlaczego Pronoja wasza przez
tak niezmierny czas zostawała bezczynna?


Strony: