Mowa w obronie poety Archiasza

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

ludzkiego działania. Miał tu na myśli przede wszystkim
siebie samego. Broniąc Archiasza spodziewał się, że kiedyś klient odwdzięczy mu
się poematem sławiącym dzieje konsulatu i jego zasługi dla ojczyzny. Tymczasem
stało się na odwrót: piękna mowa Cycerona uwieczniła imię poety, któremu własna
twórczość nie zapewniłaby tej sławy.
Starożytni (Tacyt, Dialog o mówcach 37) uważali tę mowę za drugorzędny
utwór Cycerona: „Cycerona nie uczyniły wielkim mówcą obrony Publiusza
Kwinkcjusza ani Licyniusza Archiasza, lecz Katylina, Milon, Werres i Antoniusz
wytworzyli tę reputację dokoła jego imienia." Zapewne, mowa W obronie Archia-
sza, jest krótka i porusza zagadnienia dość odległe od wielkich wydarzeń politycz-
nych tego czasu. Ale może właśnie dlatego stała się nieprzemijającym świadec-
twem rzymskiej kultury.
Danuta Turkowska
Sędziowie, jeśli posiadam jakąś odrobinę talentu (co prawda uświada-
miam sobie jego nikłość) albo chociaż trochę sprawności krasomów-
czej (cechującej mnie, przyznaję, w skromnym jedynie stopniu), albo
wreszcie jakąś teoretyczną wiedzę w tej dziedzinie, opartą na studiach i zna-
jomości najszlachetniejszych nauk (od których, nie ukrywam, nigdy w życiu
nie stroniłem) — o korzyści, jakie z tego wszystkiego wypływają, upominać
się powinien w pierwszej bodaj kolejności, niemal z tytułu należnego mu
prawa, ten oto Aulus Licyniusz. Jak


Strony: