Mowa w obronie poety Archiasza

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

należałoby mu je
przyznać, by w ten zaszczytny sposób wyróżnić Archiasza-poetę. Przy sposobno-
ści Cyceron umieszcza w mowie wspaniałą pochwałę literatury i wykształcenia
humanistycznego. Zdając sobie sprawę, że odbiega od zwyczajów sądowych, zaraz
na początku prosi sędziów o pozwolenie posłużenia się „nowym niemal i niezwy-
kłym rodzajem wymowy". Niezwykłość stylu polega tu na zręcznym zastosowa-
niu amplifikacji retorycznej, tj. na przejściu od wypadku szczególnego do rozwa-
żań szerszych i ogólnych, od sprawy Archiasza do spraw poezji. Przykłady podob-
nego uogólnienia znajdujemy zresztą także we wcześniejszych mowach Cycerona,
np. w mowie przeciw Werresowi, gdzie oskarżony urasta do symbolu wszelkiej
niegodziwości (omnis improhitas), a obrona uciskanych mieszkańców Sycylii zamie-
nia się w obronę praw ludzkich w ogóle. Niewątpliwie, bezpośrednim powodem
zastosowania tego sposobu w procesie Archiasza było dobro klienta, którego
osobistą wartość i zasługi Cyceron chciał przedstawić sędziom w jak najlepszym
świetle. Ale byłoby błędem upatrywać w tym tylko kruczek adwokacki. Mówca
skorzystał z okazji, by dać szczery wyraz swemu filozoficznemu wykształceniu
i rzymskiemu humanizmowi.
Głównym zadaniem poezji epicznej według Cycerona jest unieśmiertelnianie
wielkich czynów. Toteż z pochwałą nauki i sztuki połączył mówca piękne wywo-
dy o sławie jako bodźcu


Strony: