Mowa w obronie poety Archiasza

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

/> jeszcze, że o sławie cnoty częściej rozstrzygały wrodzone zalety bez wykształ-
cenia niż wykształcenie pozbawione oparcia w naturze. Zarazem jednak
utrzymuję, że jeśli do niezwykłych cech wrodzonych dołączy się dzięki nauce
pewne systematyczne wykształcenie, powstaje coś zupełnie wyjątkowego
i wspaniałego. Wymienię tu znanego naszym ojcom boskiego Scypiona, słyn-
nych ze swego umiarkowania i wstrzemięźliwości Gajusza Leliusza i Lucju-
sza Furiusza, wreszcie niezwykle dzielnego i na owe czasy wykształconego
starego Marka Katona13. Ludzie ci nie podejmowaliby z pewnością studiów
literackich, gdyby im nie były pomocne w poznawaniu i doskonaleniu zalet
ducha. A chociażby nawet nie wynikała stąd ta olbrzymia korzyść i gdyby
w studiach tych szukano jedynie przyjemności, to jednak uznalibyście, przy-
puszczam, rozrywkę taką za najgodziwszą i najszlachetniejszą. Wszelkie inne
przyjemności odpowiednie są tylko w pewnym czasie, wieku i miejscu, studia
literackie zaś w młodości wychowują, na starość dają wytchnienie, w powo-
dzeniu podnoszą, w przeciwieństwach stanowią ucieczkę i pociechę, w domu
zabawiają, poza domem nie stają na zawadzie, towarzyszą nam w nocy,
w podróży, na wsi. Gdybyśmy więc nawet sami nie mogli ich uprawiać ani
poznać ich wartości, musielibyśmy je podziwiać chociażby u innych.
Czyż był wśród nas ktoś tak niewrażliwy i zatwardziały, żeby się nie

Strony: