Mowa w obronie Plancjusza

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

Eliusz Tuberon, teść siostry Cycerona, zwolennik Akademii, wybijający się
jako historyk; Cyceron nieraz chwalił go w swoich pismach.
Jakżeż uciążliwy był dla ciebie ten nadzór, Plancjuszu! Ile nocy spędzo-
nych we Izach! Cóż to za straszne były noce! Jak żałosne to czuwanie także
nad moim bezpieczeństwem! Zaiste, żywy nie mogę ci pomóc w tym stop-
niu, jakbym ci może był pomógł, gdybym był poniósł śmierć. Pamiętam,
pamiętam i nigdy nie zapomnę tej nocy, kiedy czuwając siedziałeś przy mnie
i współczułeś mi, a ja, nieszczęsny, wiedziony jakąś pustą, fałszywą nadzieją
obiecywałem ci na próżno, że jeżeli wrócę do ojczyzny, odwdzięczę ci się
osobiście, a jeżeli los pozbawi mnie życia lub jakaś siła wyższa uniemożliwi
mi powrót, to ci, tu obecni — kogóż innego bowiem miałem wtedy na myśli
— odwdzięczą ci się w pełni za trudy, które dla mnie podjąłeś. Dlaczego na
mnie patrzysz? Po co przypominasz mi moje obietnice? Czemu prosisz
o dotrzymanie słowa? Nie obiecywałem ci wtedy osobistego poparcia. Obiet-
nice swoje opierałem na ich życzliwości wobec mnie. Wiedziałem, że mi
współczują, że boleją nade mną, że gotowi są walczyć o mnie choćby z na-
rażeniem własnego życia. Otrzymywałem codziennie razem z tobą jakieś
wiadomości o ich tęsknocie, o ich smutku i skargach. A teraz obawiam się,
że nie będę ci mógł oddać nic prócz łez, które ty w moim


Strony: