Mowa w obronie Plancjusza
Autor: Marek Tulliusz Cyceron
/>
krąg się obraca, powinniśmy zawsze zajmować takie stanowisko, do jakiego
skłania nas wzgląd na interesy i bezpieczeństwo ojczyzny.
O Gnejuszu Pompejuszu129 nie mówię zaś jako o człowieku, który ubie-
gał się o mój powrót i który ostatecznie do niego doprowadził — może ta
przysługa domaga się pamięci i wdzięczności na drodze prywatnej — mówię
o jego zasługach dla ocalenia ojczyzny. Czyż miałbym nie bronić człowie-
ka, któremu wszyscy przyznają pierwsze miejsce w państwie? Miałżebym
szczędzić pochwał Gajuszowi Cezarowi130, kiedy widzę, że jego zasługi
wsławił wieloma poważnymi orzeczeniami najpierw naród rzymski, a po-
tem senat, z którym zawsze czułem się związany. Wtedy, zaiste, zdradził-
bym się może, że nie miałem na oku korzyści rzeczypospolitej, ale kiero-
wałem się osobistymi sympatiami i antypatiami. Jeżeli widzę okręt, który
przy pomyślnym wietrze nie zdąża do wybranego niegdyś przeze mnie portu,
ale do innego, nie mniej bezpiecznego i spokojnego, to czy mam narażając
129 Gnejusz Pompejusz — jeden z triumwirów w 60 r.; Cyceron w swoich pismach
poświadcza, że Pompejusz był mu życzliwy, zwłaszcza jeśli chodzi o powrót z wygnania.
130 Od 56 r. Cyceron pozostawał z Cezarem w życzliwych stosunkach, mimo poparcia,
jakiego ten udzielił wrogowi Cycerona, Klodiuszowi, ubiegającemu się o godność trybuna
ludowego.
się na niebezpieczeństwo raczej
skłania nas wzgląd na interesy i bezpieczeństwo ojczyzny.
O Gnejuszu Pompejuszu129 nie mówię zaś jako o człowieku, który ubie-
gał się o mój powrót i który ostatecznie do niego doprowadził — może ta
przysługa domaga się pamięci i wdzięczności na drodze prywatnej — mówię
o jego zasługach dla ocalenia ojczyzny. Czyż miałbym nie bronić człowie-
ka, któremu wszyscy przyznają pierwsze miejsce w państwie? Miałżebym
szczędzić pochwał Gajuszowi Cezarowi130, kiedy widzę, że jego zasługi
wsławił wieloma poważnymi orzeczeniami najpierw naród rzymski, a po-
tem senat, z którym zawsze czułem się związany. Wtedy, zaiste, zdradził-
bym się może, że nie miałem na oku korzyści rzeczypospolitej, ale kiero-
wałem się osobistymi sympatiami i antypatiami. Jeżeli widzę okręt, który
przy pomyślnym wietrze nie zdąża do wybranego niegdyś przeze mnie portu,
ale do innego, nie mniej bezpiecznego i spokojnego, to czy mam narażając
129 Gnejusz Pompejusz — jeden z triumwirów w 60 r.; Cyceron w swoich pismach
poświadcza, że Pompejusz był mu życzliwy, zwłaszcza jeśli chodzi o powrót z wygnania.
130 Od 56 r. Cyceron pozostawał z Cezarem w życzliwych stosunkach, mimo poparcia,
jakiego ten udzielił wrogowi Cycerona, Klodiuszowi, ubiegającemu się o godność trybuna
ludowego.
się na niebezpieczeństwo raczej
Strony: