Mowa w obronie Plancjusza

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

senatui gratias egit oratio), w której bardzo silnie podkreśla zasługi Planjcusza wobec siebie.
103 Marek Cyspiusz, trybun ludowy z r. 57, należał do ludzi sprzyjających Cyceronowi
w czasie jego wygnania, przez co naraził się wrogowi Cycerona, Klodiuszowi.
łezkę w czasie rozprawy Cyspiusza. Tak powiedziałeś: „Widziałem twoją
łezkę". Jakąż przykrość sprawiają mi twoje słowa! Mogłeś widzieć nie tylko
łezkę, ale wiele łez i płacz, i łkanie. Czyż miałem nie okazać bólu w chwili,
kiedy niebezpieczeństwo groziło człowiekowi, który pod moją nieobecność,
wzruszony łzami mych bliskich, zapomniał o nieporozumieniach, jakie były
między nami, i nie tylko mi nie szkodził, czego się spodziewali moi wro-
gowie, ale mnie nawet bronił. Ty zaś, Laterensie, który twierdziłeś, że moje
łzy cię wzruszyły, chcesz, by teraz stały się one przyczyną zawiści?
Twierdzisz, że Plancjusz jako trybun bynajmniej nie przyczynił się do
mojej rehabilitacji, a równocześnie wspominasz ogromne wobec mnie zasługi
tak dzielnego i niezłomnego człowieka, jakim był Lucjusz Racyliusz104.
Możesz to zresztą zrobić w niczym nie uchybiając prawdzie. Nigdy nie
taiłem; że i jemu, równie jak Plancjuszowi, zawdzięczam bardzo wiele, i za-
wsze będę to głosił. Człowiek ten bowiem żywił przekonanie, że nie wolno
mu uchylać się od żadnych sporów, nieprzyjaźni i ryzykownej walki w obro-
nie ojczyzny i mojej. I oby


Strony: