Mowa w obronie Plancjusza
Autor: Marek Tulliusz Cyceron
Longinus
w r. 96, Gnejusz Orestes w r. 71.
72 Por. przypis 9, str. 148.
73 Dzielnica Anieńską — położona nad dopływem Tybru — Anio.
74 Na komicjach 55 r. Plancjusz, jak się zdaje, popierał Laterensisa w swojej dzielnicy,
chcąc razem z nim piastować edylat; kiedy zorientował się, że taka koalicja wyborcza
z dumnym plebejuszem może mu przysporzyć kłopotów — poparcie swe wycofał.
nicy Woltyńskiej, niż z niej otrzymałeś głosów, dajesz dowody, że albo
sprowadzasz na świadków ludzi, którzy cię pominęli, bo dostali za to pienią-
dze, albo takich, co nie głosowali za tobą, choć nie dostali za to pieniędzy.
Zarzut dotyczący pieniędzy, które według twego zeznania przejęto
w cyrku Flaminiusza75, miał swoją wagę na początku, teraz jednak w toku
sprawy stracił ją. Nie możesz bowiem dowieść mi, ile było tych pieniędzy
ani do jakiej dzielnicy należały, ani kto je rozdzielał. Człowiek, którego wtedy
posądzono, przyprowadzony przed konsulów gorzko się uskarżał, że go twoi
ludzie niesłusznie skrzywdzili. Jeżeli rozdzielał pieniądze, i to w imieniu
obywatela, któregoś ty o to posądzał, dlaczegoś go nie pozwał przed sąd?
Dlaczego przez jego potępienie nie zapewniłeś sobie jakoś przychylnego
wyroku w czasie tej rozprawy? Nie masz jednak na to dowodów ani nie
wierzysz tym, które masz. Inne powody, inne myśli napełniły cię nadzieją
zgnębienia Plancjusza. Masz wielki
w r. 96, Gnejusz Orestes w r. 71.
72 Por. przypis 9, str. 148.
73 Dzielnica Anieńską — położona nad dopływem Tybru — Anio.
74 Na komicjach 55 r. Plancjusz, jak się zdaje, popierał Laterensisa w swojej dzielnicy,
chcąc razem z nim piastować edylat; kiedy zorientował się, że taka koalicja wyborcza
z dumnym plebejuszem może mu przysporzyć kłopotów — poparcie swe wycofał.
nicy Woltyńskiej, niż z niej otrzymałeś głosów, dajesz dowody, że albo
sprowadzasz na świadków ludzi, którzy cię pominęli, bo dostali za to pienią-
dze, albo takich, co nie głosowali za tobą, choć nie dostali za to pieniędzy.
Zarzut dotyczący pieniędzy, które według twego zeznania przejęto
w cyrku Flaminiusza75, miał swoją wagę na początku, teraz jednak w toku
sprawy stracił ją. Nie możesz bowiem dowieść mi, ile było tych pieniędzy
ani do jakiej dzielnicy należały, ani kto je rozdzielał. Człowiek, którego wtedy
posądzono, przyprowadzony przed konsulów gorzko się uskarżał, że go twoi
ludzie niesłusznie skrzywdzili. Jeżeli rozdzielał pieniądze, i to w imieniu
obywatela, któregoś ty o to posądzał, dlaczegoś go nie pozwał przed sąd?
Dlaczego przez jego potępienie nie zapewniłeś sobie jakoś przychylnego
wyroku w czasie tej rozprawy? Nie masz jednak na to dowodów ani nie
wierzysz tym, które masz. Inne powody, inne myśli napełniły cię nadzieją
zgnębienia Plancjusza. Masz wielki
Strony: