Mowa w obronie Plancjusza
Autor: Marek Tulliusz Cyceron
kary za szacunek wśród ludzi.
Wikłając się w oskarżenie o organizowanie stowarzyszeń wśród mieszkań-
ców dzielnic, przerzuciłeś się do zarzutów powszechnie stosowanych wobec
ludzi ubiegających się o urząd. Przestańmy już wreszcie, jeśli łaska, wal-
czyć w tej sprawie za pomocą pospolitych, utartych frazesów. Proponuję
ci taki tok postępowania. Wybierz jedną dzielnicę, która ci odpowiada.
Wykaż, jak należy, za czyim pośrednictwem została przekupiona, kto
rozdzielił pieniądze. Jeśli nie będziesz mógł tego zrobić, a — jak mi się zdaje
— nawet się tego nie podejmiesz, ja dowiodę, komu Plancjusz zawdzięcza
swoje głosy. Czy słuszna jest taka walka? Czy ci się podoba ten tok
postępowania? Czy mogę, jak to mówią, jeszcze bardziej dobrać ci się do
skóry, czy mogę posunąć się dalej? Dlaczego milczysz? Czemu ukrywasz
swe stanowisko? Dlaczego się wykręcasz? Ja coraz bardziej nacieram,
nalegam, nastaję, żądam i domagam się dowodów przestępstwa. Wybierz
— powiadam — jakąkolwiek dzielnicę, którą Plancjusz datkiem przekupił,
wykaż tę winę, jeśli to w twojej mocy. Ja dowiodę, w jaki sposób ją sobie
Plancjusz pozyskał. I nie inna będzie droga Plancjusza, niż twoja, Lateren-
sie. Gdybym się bowiem zapytał, które dzielnice oddały głos za tobą,
mógłbyś wyjaśnić, komu zawdzięczasz ich poparcie. Ja, twój przeciwnik,
twierdzę, że w podobny sposób dam ci
Wikłając się w oskarżenie o organizowanie stowarzyszeń wśród mieszkań-
ców dzielnic, przerzuciłeś się do zarzutów powszechnie stosowanych wobec
ludzi ubiegających się o urząd. Przestańmy już wreszcie, jeśli łaska, wal-
czyć w tej sprawie za pomocą pospolitych, utartych frazesów. Proponuję
ci taki tok postępowania. Wybierz jedną dzielnicę, która ci odpowiada.
Wykaż, jak należy, za czyim pośrednictwem została przekupiona, kto
rozdzielił pieniądze. Jeśli nie będziesz mógł tego zrobić, a — jak mi się zdaje
— nawet się tego nie podejmiesz, ja dowiodę, komu Plancjusz zawdzięcza
swoje głosy. Czy słuszna jest taka walka? Czy ci się podoba ten tok
postępowania? Czy mogę, jak to mówią, jeszcze bardziej dobrać ci się do
skóry, czy mogę posunąć się dalej? Dlaczego milczysz? Czemu ukrywasz
swe stanowisko? Dlaczego się wykręcasz? Ja coraz bardziej nacieram,
nalegam, nastaję, żądam i domagam się dowodów przestępstwa. Wybierz
— powiadam — jakąkolwiek dzielnicę, którą Plancjusz datkiem przekupił,
wykaż tę winę, jeśli to w twojej mocy. Ja dowiodę, w jaki sposób ją sobie
Plancjusz pozyskał. I nie inna będzie droga Plancjusza, niż twoja, Lateren-
sie. Gdybym się bowiem zapytał, które dzielnice oddały głos za tobą,
mógłbyś wyjaśnić, komu zawdzięczasz ich poparcie. Ja, twój przeciwnik,
twierdzę, że w podobny sposób dam ci
Strony: