Mowa w obronie Plancjusza

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

podyktowane chęcią ubliżenia komuś, a nie bólem?
Czy narzekał kiedy poza tymi wypadkami, kiedy starał się odsunąć krzyw-
dę od siebie i swoich towarzyszy? Kiedy senatowi rzymskiemu nie pozwo-
lono dać odpowiedzi ekwitom rzymskim, czego nie odmawiano nigdy nawet
wrogom, boleśnie odczuli tę krzywdę wszyscy dzierżawcy dochodów pu-
blicznych, a Plancjusz zbyt otwarcie wyraził ten ból. Inni zataili może te
wspólne uczucia, on szczerzej od nich wyrazem twarzy i słowami zdradził
to, co czuł razem z innymi. Chociaż — wiem to, sędziowie, z własnego
doświadczenia — wiele rzeczy przypisuje się Plancjuszowi, których on ni-
gdy nie powiedział. Ponieważ i ja mówię coś czasem bez namysłu, zwłasz-
cza w sporze słownym albo kiedy mnie kto zaczepi, i ponieważ, jak się to
nieraz zdarza, wymknie mi się niekiedy niezbyt zręczne słowo, choć może
nie wulgarne — to już, cokolwiek kto powiedział, mnie przypisują. Jeżeli
to jest coś, co mi się wydaje mądre i godne człowieka zdolnego i wykształ-
conego, nie bronię się przed tym. Gniewam się jednak, kiedy mi przypisują
słowa innych ludzi, które mi ubliżają. Plancjusz pierwszy głosował za pra-
wem dotyczącym dzierżawców podatkowych 56. Znakomity konsul uzyskał
51 Publiusz Korneliusz Scypio Nazyka — konsul z r. 111, syn zabójcy Tyberiusza
Grakcha.
52 Woźni otrzymywali pewien procent zysków państwowych licytacji.
53 Marek Liwiusz Druzus


Strony: