Mowa w obronie Plancjusza

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

dochodów publicz-
nych przeciw Kwintusowi Scewoli50, człowiekowi, który góruje nad wszyst-
kimi talentem, sprawiedliwością i nieskazitelnym charakterem?
49 Publiusz Licyniusz Krassus, konsul z 97 r., zwycięzca Luzytanów w 93 r., cenzor
w 89 r., popełnił samobójstwo, by nie dostać się w ręce wrogów.
50 Kwintus Mucjusz Scewola, pontifeks maksimus, konsul z r. 95, znakomity znawca
prawa i mówca, piastował kolejno wszystkie urzędy państwowe; wysoko ceniony przez
Cycerona, występuje kilkakrotnie w jego dziełach.
Kiedy Publiusz Nazyka51 wracając po zamknięciu sądu do domu zapy-
tał stojącego na środku rynku swego woźnego Graniusza, dlaczego jest
smutny, czy może dlatego, że przesunięto termin licytacji52, Graniusz od-
powiedział: „Bynajmniej. Raczej dlatego, że odesłano poselstwo". Tenże
Graniusz, kiedy trybun ludowy Marek Druzus53, człowiek bardzo wpływo-
wy, ale powodujący wiele niesnasek w państwie, powitawszy go, jak zwy-
kle zapytał: „Co robisz, Graniuszu?" — odpowiedział: „Raczej ty powiedz,
Druzusie, co robisz?" Druzus bowiem często uszczypliwymi słowami ata-
kował bezkarnie kierunek polityki reprezentowany przez Lucjusza Krassu-
sa 54 i Marka Antoniusza 55. Teraz zaś nasza pycha tak skrępowała obywa-
teli, że tego, co dawniej mógł żartem powiedzieć woźny, nie wolno wyrazić
w formie narzekania ekwicie rzymskiemu. Czy Plancjusz powiedział kiedy-
kolwiek coś, co byłoby


Strony: