Mowa w obronie Plancjusza

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

metody działania. Cyceron w swej
obronie stara się wykazać, że Plancjusz nie zastosował żadnej ze znanych metod
klubowych. Z całą stanowczością stwierdza, że jego klientowi absolutnie nie można
dowieść rozdziału pieniędzy w jakiś zorganizowany sposób pomiędzy poszczegól-
ne okręgi wyborcze (tribus). Z drugiej strony stara się podważyć oskarżenie od
strony formalnej. Zarzuca mianowicie oskarżycielom niezgodne z przepisami
ustalenie listy sędziów przysięgłych (iudices editicii). Lex Aurelia z 70 r. przewidy-
wała bowiem, że w skład sądów przysięgłych wchodzić mieli senatorowie, ekwici
i trybunowie ludowi, przy czym ilość sędziów nie mogła być mniejsza niż 75 osób.
Lista senatorów była stała. Jeśli chodzi o dwa pozostałe stany, to oskarżyciel miał
prawo zaproponować listę z 4 okręgów. Oskarżonemu z kolei przysługiwało prawo
odrzucenia listy z jednego okręgu, z tym jednak, że musiała być zachowana prze-
pisana prawem liczba 75 sędziów. W wypadku Plancjusza liczba sędziów została
tak ustalona, że oskarżony nie miał możności odrzucenia listy. Jest to jednym
z atutów obrony prowadzonej przez Cycerona.
Niemało miejsca w swej mowie poświęca Cyceron osobistym wspomnieniom
i wyrazom wdzięczności za opiekę udzieloną mu przez Plancjusza w czasie wy-
gnania. Serdeczne te wypowiedzi stanowią wstęp i zakończenie mowy i obliczone
są na wzbudzenie litości sędziów. Czy one, czy


Strony: