Mowa dziękczynna do ludu
Autor: Marek Tulliusz Cyceron
SŁOWO WSTĘPNE
W 63 r., w roku odkrycia i udaremnienia spisku Katyliny, Cyceron osiągnął
szczyt swej kariery politycznej. Ambicja jego znalazła pełne zaspokojenie w uro-
czystości dziękczynnej, uchwalonej z powodu ocalenia państwa. Obywatele pozdra-
wiali go zaszczytnym przydomkiem ojca ojczyzny. Wkrótce jednak Cyceron staje
się przedmiotem niechęci i nienawiści ze strony arystokracji urzędniczej, która po-
przednio, w obliczu rewolucyjnych planów Katyliny, niepomna swej dumy sta-
nowej, jawnie sprzyjała „człowiekowi nowemu". Nadzieje na jej długotrwałą
wdzięczność i pomoc okazały się złudne. Na domiar Pompejusz, dotychczasowy
zwolennik Cycerona, zbliżył się do niechętnego mu Cezara. Ten dokładał wszel-
kich starań, by przeciągnąć Cycerona na swoją stronę. Kiedy jednak jego wysiłki
spełzły na niczym, poparł zażartego wroga Cycerona — Klodiusza. Bez większych
skrupułów zgodzono się na to, by zgłoszone przez Klodiusza w 58 r. prawo
odsądzające „od wody i ognia każdego, kto bez wyroku sądowego stracił obywa-
tela rzymskiego", działało także wstecz. Cyceron, osamotniony, chcąc uniknąć
przelewu krwi, za radą Katona udał się tegoż roku na wygnanie. Opuścił Rzym
w końcu marca, w maju przybył do Tessaloniki, gdzie w ogromnym przygnębie-
niu pozostawał do końca listopada. Stamtąd udał się do Dyrrachium (Durazzo),
oczekując odwołania z wygnania. W kierunku Italii wyruszył w
W 63 r., w roku odkrycia i udaremnienia spisku Katyliny, Cyceron osiągnął
szczyt swej kariery politycznej. Ambicja jego znalazła pełne zaspokojenie w uro-
czystości dziękczynnej, uchwalonej z powodu ocalenia państwa. Obywatele pozdra-
wiali go zaszczytnym przydomkiem ojca ojczyzny. Wkrótce jednak Cyceron staje
się przedmiotem niechęci i nienawiści ze strony arystokracji urzędniczej, która po-
przednio, w obliczu rewolucyjnych planów Katyliny, niepomna swej dumy sta-
nowej, jawnie sprzyjała „człowiekowi nowemu". Nadzieje na jej długotrwałą
wdzięczność i pomoc okazały się złudne. Na domiar Pompejusz, dotychczasowy
zwolennik Cycerona, zbliżył się do niechętnego mu Cezara. Ten dokładał wszel-
kich starań, by przeciągnąć Cycerona na swoją stronę. Kiedy jednak jego wysiłki
spełzły na niczym, poparł zażartego wroga Cycerona — Klodiusza. Bez większych
skrupułów zgodzono się na to, by zgłoszone przez Klodiusza w 58 r. prawo
odsądzające „od wody i ognia każdego, kto bez wyroku sądowego stracił obywa-
tela rzymskiego", działało także wstecz. Cyceron, osamotniony, chcąc uniknąć
przelewu krwi, za radą Katona udał się tegoż roku na wygnanie. Opuścił Rzym
w końcu marca, w maju przybył do Tessaloniki, gdzie w ogromnym przygnębie-
niu pozostawał do końca listopada. Stamtąd udał się do Dyrrachium (Durazzo),
oczekując odwołania z wygnania. W kierunku Italii wyruszył w
Strony: