(Fam. XIV 4) Cycero do rodziny Brundyzjum

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

wy-stępku prócz tego, że nie straciłem życia wraz z tym, co je zdobiło. Lecz jeśli dla moich dzieci było lepiej, abym żył, zniosę wszystko, choć jest nie do zniesienia. Lecz choć staram się ciebie podtrzymać na duchu, sam siebie podtrzymać nie zdołam.

6. Odesłałem Klodiusza Filetajra11, wiernego człowie-ka, ponieważ cierpiał na chorobę oczu. Salustiusz przewyż-sza wszystkich swym oddaniem. Pesceniusz jest mi niezmiernie życzliwy; mam nadzieję, że zawsze będzie miał względy dla ciebie. Syka mówił, że będzie ze mną, lecz opuścił mnie w Brundyzjum. Dbaj, jak możesz, o swoje zdrowie i wiedz, że bardziej dręczą mnie twoje nieszczęścia niż moje. Terencjo moja, najwierniejsza i najlepsza żono, najdroższa moja córeczko i ty, mój Cyceronie, moja jedyna nadziejo, bądźcie zdrowi. 29 kwietnia, Brundyzjum.

10 Cycero ma na myśli konfiskatę swego majątku: na ten wypadek chciał wyzwolić swoich niewolników; ma jednak wątpliwości, czy akt ten zostałby przez władze dokonujące konfiskaty uznany za ważny wobec prawa.

11 — ten i inni dalej wymienieni to zapewne jacyś wy-zwoleńcy Cycerona.


Strony: