(Fam. VII 5) Cycero do Cezara
Autor: Marek Tulliusz Cyceron
zażyłości, który łączył go potem także z jego spadkobiercą, cesarzem Augustem. Por. list następny.
4 Balbus należał do zaufanych ludzi Cezara na terenie Rzymu, a zarazem do bliskich znajomych Cycerona.
5 Nazwisko owego Marka jest w tekście łacińskim zupełnie zniekształcone, nie wiemy więc, o kogo chodzi.
6 Lepta — mało znany nam klient Cycerona i Cezara.
58. (FAM. VII 5)
sem wznieśliśmy ręce ku górze: był to tak szczęśliwy zbieg okoliczności, iż wydał się nam raczej zrządzeniem boga niż przypadku. Posyłam więc do ciebie Trebacjusza i po-syłam tak, jakbym czynił to najpierw z własnej woli, a potem dopiero na twoje zaproszenie.
3. Chciałbym, drogi Cezarze, abyś go przyjął z całą swoją łaskawością i abyś na nim skupił wszystkie wzglę-dy, których byś na moją prośbę użyczył moim bliskim. Ręczę ci za tego człowieka nie tymi moimi dawniejszymi słowami, z których słusznie żartowałeś, gdym ci pisał o Mi-lonie7, lecz w dobrym rzymskim stylu, którym się po-sługują jedynie ludzie rozsądni: nie ma od niego uczciwszego człowieka, nie ma lepszego i rzetelniejszego męża. Dodaj do tego, że jest znakomitym znawcą prawa cywilnego 8, że ma wyjątkową pamięć i rozległą wiedzę. Nie proszę dla niego ani o trybunat, ani o prefekturę, ani o żadną określoną łaskę; proszę o twoją życzliwość i wielkoduszność, nie sprzeciwiam się jednak, abyś go i tymi ozdobami sławy odznaczył, jeśli tak ci się spodoba.
4 Balbus należał do zaufanych ludzi Cezara na terenie Rzymu, a zarazem do bliskich znajomych Cycerona.
5 Nazwisko owego Marka jest w tekście łacińskim zupełnie zniekształcone, nie wiemy więc, o kogo chodzi.
6 Lepta — mało znany nam klient Cycerona i Cezara.
58. (FAM. VII 5)
sem wznieśliśmy ręce ku górze: był to tak szczęśliwy zbieg okoliczności, iż wydał się nam raczej zrządzeniem boga niż przypadku. Posyłam więc do ciebie Trebacjusza i po-syłam tak, jakbym czynił to najpierw z własnej woli, a potem dopiero na twoje zaproszenie.
3. Chciałbym, drogi Cezarze, abyś go przyjął z całą swoją łaskawością i abyś na nim skupił wszystkie wzglę-dy, których byś na moją prośbę użyczył moim bliskim. Ręczę ci za tego człowieka nie tymi moimi dawniejszymi słowami, z których słusznie żartowałeś, gdym ci pisał o Mi-lonie7, lecz w dobrym rzymskim stylu, którym się po-sługują jedynie ludzie rozsądni: nie ma od niego uczciwszego człowieka, nie ma lepszego i rzetelniejszego męża. Dodaj do tego, że jest znakomitym znawcą prawa cywilnego 8, że ma wyjątkową pamięć i rozległą wiedzę. Nie proszę dla niego ani o trybunat, ani o prefekturę, ani o żadną określoną łaskę; proszę o twoją życzliwość i wielkoduszność, nie sprzeciwiam się jednak, abyś go i tymi ozdobami sławy odznaczył, jeśli tak ci się spodoba.
Strony: