(Att. IV 4 b) Cycero do Attyka

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

Ancjum, czerwiec r. 56

1. Bardzo ładnie zrobisz, jeżeli do mnie przyjedziesz. Zobaczysz świetny katalog moich książek spisany przez Tyranniona; resztki są daleko lepsze, niż przypuszczałem 1. Przyślij mi też, proszę, ze dwu lub trzech swoich przepisy waczy, których Tyrannio mógłby użyć jako sklejaczy2 i do pomocy w innych robotach; każ też im zabrać trochę pergaminu, z którego się robi tytuły3, które wy, Grecy, nazywacie, jak mi się zdaje, syttybami.

2. Zresztą zrób, jak ci będzie wygodnie. Sam zaś koniecznie przyjedź, jeżeli możesz się tu zatrzymać i za-brać ze sobą Pilię4. Tak bowiem powinno być i tak so-1 Cycero doprowadza do porządku swoją bibliotekę w zniszczonej przez Klodiusza willi w Ancjum (nad morzem nie opodal Rzymu). Kieruje tymi pracami wybitny grecki uczony Ty-rannio, interesujący się zwłaszcza pismami filozofów (np. Arystotelesa).

2 Poszczególne karty książki starożytnej sklejano w długi pas, z którego po zwinięciu na wałku powstawał zwój. Skle-jacze ci zatem odpowiadają naszym introligatorom.

3 Umocowana u wałka zwoju zwisała luźno karteczka zawierająca tytuł dzieła. Jako materiału na takie karteczki uży-wano chętnie pergaminu jako trwalszego od papirusu.

4 — żonę Attyka.

51. (ATT. IV 4b); 52. (ATT. IV 5)

bie życzy Tullia. Jak mi bóg miły, świetnieś kupił trupę gladiatorów; słyszę, że doskonale walczą. Gdybyś chciał ich wynająć, po dwu tych widowiskach odbiłbyś sobie


Strony: