(Att. III 14) Cycero do Attyka

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

Tessalonika, 21 lipca r. 58

1. Na skutek twego listu pełen jestem oczekiwania, jakie postanowienie poweźmie Pompejusz względem mojej osoby i co ujawni. Myślę, że wybory już się odbyły 1. Piszesz, iż było jego zamiarem, aby po wyborach coś zrobiono w mojej sprawie. Jeśli ci się wydam głupi, że jeszcze żywię jakieś nadzieje, czynię to przecież z twego rozkazu, a wiem, że na ogół masz zwyczaj raczej powścią-gać mnie i moje nadzieje. Proszę, napisz mi jasno wszystko, co widzisz. Zdaję sobie sprawę, że popadłem w tę biedę wskutek wielu moich win2; gdyby jakiś przypadek mógł je choć w części naprawić, mniejszą przykrością byłoby teraz dla mnie to, że pozostałem przy życiu i że do-tąd jeszcze żyję.

2. Nie ruszyłem się dotąd z Tessaloniki, ponieważ droga jest bardzo uczęszczana i ponieważ nieustannie oczekuję na wiadomości. Lecz wypędza mnie już stąd nie Plancjusz 3 — bo on mnie tu zatrzymuje — ale samo to miejsce, bynajmniej nieodpowiednie do znoszenia takiego smutku i takiej klęski. Nie pojechałem do Epiru, jak ci pisałem, ponieważ ze wszystkich stron doszły mnie wieści

1 — wybory konsulów na następny r. 57. Wiązano z nimi nadzieje na odmianę losu Cycerona, gdyż jeden z kandydatów, wybrany następnie w istocie P. Cornelius Lentulus Spinther, był jego otwartym zwolennikiem.

2 Zaskakuje nas nieco to wyznanie w ustach Cycerona, który dotychczas winił raczej wszystko i wszystkich dokoła, tylko nie siebie.

3 Ówczesny kwestor


Strony: