(Att. II 5) Cycero do Attyka Ancjum

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

pierwsza połowa kwietnia r. 59

1. Bardzo gorąco i już od dawna pragnę zwiedzić Aleksandrię i resztę Egiptu 1, i zarazem oddalić się stąd, gdzie ludzie mają już mnie dosyć, a powrócić dopiero wówczas, gdy zaczną za mną tęsknić. Lecz wysyłany w tym czasie i przez takich ludzi

Trojan się wstydzą i w długie spowitych szaty Trojanek 2.

Cóż bowiem powiedzą nasi optymaci, jeśli jeszcze jacy zostali? że może jakaś zapłata skłoniła mnie do porzucenia poprzedniego stanowiska?

Pierwszy wszak Polidamas z wyrzutem na mnie uderzy3

— mianowicie nasz Kato, co dla mnie sam jeden za sto tysięcy innych starczy. A co powie o mnie historia za kilkaset lat? Tego wyroku bardziej się obawiam niż plo-1 Triumwirowie pragnęli oddalić z Rzymu niedogodnego dla nich Cycerona pod zaszczytnym pozorem misji dyplomatycznej do króla egipskiego Ptolemeusza.

2 — słynne słowa Hektora z Iliady (VI 442).

3 — również wiersz z Homera (Iliada XXII 100).

16. (ATT. II 5)

tek naszych współczesnych. Myślę więc, że trzeba będzie zwlekać i czekać. Jeśli się zwrócą do mnie z tą propozycją, będzie to zależało ode mnie, a wtedy się zastanowię. Przecież i w odrzuceniu będzie pewna zasługa. Dlatego, jeżeli przypadkiem Teofanes4 będzie coś z tobą mówił, tak całkiem nie odrzucaj.

2. Oczekuję twego listu w takich sprawach: co mówi Ariusz i jak przyjmuje fakt opuszczenia go przez Cezara? 5 Jacy się


Strony: