(Att. II 3) Cycero do Attyka Rzym

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

Grudzień r. 60

1. Przede wszystkim, chyba dobra nowina: Waleriusz został uniewinniony, mając Hortensjusza za obrońcę. Są-dzą ogólnie, że ten wyrok to ustępstwo dla syna Aulusa l; podejrzewam zaś, że Epikrates2, jak piszesz, dopuścił się tu jakiejś swawoli. Ale doprawdy, nie podobały mi się

44 Por. list 12, przyp. 16.

45 Por. list 13, ust. 7.

46 — był to ojciec późniejszego cesarza Augusta, wówczas namiestnik Macedonii.

1 — Afraniusza, konsula z owego roku.

2 — jeden z pseudonimów, jakimi Cycero określa Pompe-jusza.

jego wojskowe buty i jego białe owijacze. Co to wszystko znaczy, zobaczymy po twoim przyjeździe.

2. Ganiać wąskość mych okien, wiedz, że ganisz Wychowanie Cyrusa 3. Gdy bowiem to samo mówiłem, Cyrus twierdził, że widok na ogrody nie jest tak miły z szerokich okien. Bo niechaj punkt widzenia będzie A, przedmiot oglądany B i C, a promienie D i E. Widzisz, co z tego wynika 4. Gdybyśmy widzieli na skutek wpadania obrazów do oczu 3, obrazy te byłyby uszkodzone przez ciasne otwory; w rzeczywistości jednak owo wysyłanie promieni odbywa się doskonale. Jeżeli jeszcze coś innego zechcesz zganić, i na to otrzymasz odpowiedź; chyba że poprawki da się przeprowadzić bez kosztów.

3. Przechodzę teraz do zbliżającego się stycznia6 i do mego politycznego stanowiska, przy czym metodą Sokra-tesową przedstawię obie strony sprawy, lecz w końcu, jak czynili jego uczniowie, omówię tę,


Strony: