(Att. II 17) Cycero do Attyka

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

Formie, między 2 a 5 maja r. 59

1. Zupełnie tak samo uważam, jak piszesz: Sampsice-ramus 1 bruździ. Można się obawiać wszystkiego: zupełnie

16 Widocznie w prowincji Azji zarządzanej przez Kwintusa rzymscy kapitaliści rościli sobie prawa do pobierania jakichś ceł od miejscowych kupców. Cycero waha się pomiędzy swoim przekonaniem, że żądania te są niesłuszne, a chęcią dogodzenia publikanom (których sprawę .nazywa „dobrą sprawą"), przychylając się raczej ku pierwszej ewentualności.

17 Por. list 17, przyp. 8. 1 Por. list 21, przyp. 8.

22. (ATT. II 17)

wyraźnie gotuje tyranię 2. Cóż bowiem oznaczają te nagłe związki małżeńskie3, sprawa gruntów kampańskich4, to trwonienie pieniędzy? Gdyby miał to być już koniec, i tak byłoby już dosyć źle, ale natura rzeczy wskazuje, że nie może to jeszcze być koniec. W czym bowiem te rzeczy mo-gą sprawiać im 5 przyjemność same przez się? Nigdy by do tego nie doszli, gdyby w ten sposób nie gotowali sobie drogi do innych zgubnych czynów. Ale, jak piszesz, nie bę-dziemy tego opłakiwali około 10 maja w Arpinum, żeby się nie okazało, żeśmy na nasze studia czas i oliwę stracili 6, lecz spokojnie o tym pomówimy.

2. Bogowie nieśmiertelni! Czerpię teraz pociechę nie tyle z nadziei, jak dawniej, ile z obojętności7, której nigdzie w takim stopniu nie stosuję, jak w sprawach publicznych i politycznych. Co więcej, ta odrobina próżności i żądzy sławy, jaka tkwi w mej naturze —


Strony: