(Att. I 20) Cycero do Attyka

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

Rzym, połowa maja r. 60

1. Gdym się udawał 12 maja z Pompejanum 1 do Rzymu, kochany Cyncjusz oddał mi twój list, któryś wysłał 13 lutego. W tym oto liście odpowiem ci więc na tamten. Przede wszystkim cieszę się, żeś rozumiał, jakie mam o tobie mniemanie2, dalej, niezmiernie mi miło, że w sprawach, w których według mnie moi bliscy postąpili wobec ciebie zbyt ostro i nieuprzejmie, okazałeś się tak niezmiernie opanowany; uważam to za dowód nie tylko twej wielkiej przyjaźni, ale także i twego wielkiego rozsądku i mą-drości. Skoroś tedy napisał do mnie o tym tak mile, tak rozumnie, uprzejmie i z taką wyrozumiałością, że nie tylko nie powinienem już więcej na ciebie nalegać, ale nawet nie mógłbym ani od ciebie, ani od kogokolwiek innego oczeki-17 Attyk prowadził dość rozległe interesy finansowe, ale nie do tego stopnia, aby wyczekiwać, jak prawdziwi ludzie interesu, do ostatniej chwili z deklaracją majątkową, gdyż tylko taka obrazowała istotny stan ich ciągle zmiennych finansów. Cycero żartuje sobie z przyjaciela.

1 — willa i posiadłość wiejska Cycerona nad Zatoką Nea-politańską, w sąsiedztwie zasypanego później przez Wezuwiusz miasta Pompei.

2 Aluzja do spraw, o których była mowa w liście 11, ust. 1—7.

13. (ATT. I 20)

wać tyle ustępliwości i łagodności, uważam za najstosowniejsze nic już więcej o tych sprawach nie pisać. Gdy się spotkamy, porozmawiamy o nich osobiście, o ile zajdzie potrzeba.

2. Pisząc o


Strony: