(Att. I 14) Cycero do Attyka

Autor: Marek Tulliusz Cyceron

Rzym, 13 lutego r. 61

1. Boję się, aby ci się nie wydało niesmaczne moje pisanie o tym, jak jestem zajęty; ale doprawdy, tak jestem rozrywany, że z trudnością znalazłem czas na napisanie tego króciutkiego listu, i to musiałem go urwać najważ-niejszym zajęciom.

Już poprzednio ci pisałem, jaka była pierwsza mowa Pompejusza do ludu: niemiła dla biedaków, nic nie znacząca dla łajdaków, nieprzyjemna dla bogaczy, niepoważ-na dla porządnych ludzi: toteż przyjęto ją chłodno. Wówczas, z namowy konsula Pizona, trybun ludowy Fufiusz,

19 Epikurejczycy, których filozofię wyznawał Attyk, z zanosili się z lekceważeniem do retoryki. Kupiony wówczas właśnie przez Cycerona dom na Pa-

Epikurejczycy, których filozofię w sady odnosili się z lekceważeniem do retoryki.

20 Kupiony wówczas właśnie przez latynie kosztował go 3,5 miliona sesterców.

21 Por. list 7, przyp. 1.

człowiek raczej lekkomyślny, wprowadził Pompejusza na zebranie ludowe1. Działo się to w. Cyrku Flaminiusza, a wobec dnia targowego ludzi było pełno. Zapytał go więc Fufiusz, czy uważa za właściwe, żeby pretor wybrał sę-dziów 2 i żeby potem sam przewodniczył takiemu kolegium sędziowskiemu. Tak bowiem postanowił senat w sprawie świętokradztwa Klodiusza.

2. Wówczas Pompejusz przemówił bardzo po wielko-pańsku, rozwodząc się obszernie nad tym, iż powagę senatu we wszystkich sprawach uważał zawsze i


Strony: